sobota, 31 grudnia 2011

piątek, 30 grudnia 2011

Kolejna Piękna Dziewczyna

Uwielbiam ją za detale. 
Bransoletki na nadgarstkach, kokardy przy stópkach i wpięte we włosy.
Jest taka roześmiana, ciepła, pozytywna.
 Z koleżanką się spotkała ;)
Foto: Patio Drops

środa, 28 grudnia 2011

Zamknij mnie w sobie

"Zamknij mnie w sobie"

Zamknij mnie w dłoni
Rękę schowaj do kieszeni
Zamieszkam obok klucza
Odwiedzę gumę do żucia

Zamknij mnie w klatce
Kluczyk powieś na szyi
Pośpiewam jak słowik
Specjalnie dla Ciebie

Zamknij mnie w swoim sercu
Niech czuję jego ciepło
Niech jego bicie utuli mnie do snu
A będę śnić tylko o Tobie
Jak zamykasz mnie w sobie

Jasnowłosa

Kolejna Panienka :) 
Tym razem jasnowłosa, delikatna, wrażliwa...
Foto: Patio Drops

niedziela, 25 grudnia 2011

Kocham Grinch'a

Uwielbiam film "Grinch: świąt nie będzie". Na szczęście w tym roku puścili w telewizji i miałam okazję znowu zobaczyć Jim'a Carrey'a w akcji. 
Kocham jego minki, złość, zadufanie w sobie i te długie, chude, owłosione paluszki. Jim przechodzi tam samego siebie. W ogóle cały film jest świetnie zrealizowany (reż. Ron Howard) charakteryzacja, scenografia, scenariusz. Jeden z niewielu świątecznych filmów który lubię i zawsze z chęcią oglądam.

Polecam serdecznie!

środa, 14 grudnia 2011

Czy ktoś też tak ma?

Czy ktoś też tak ma, że nie chce mu się nic? 
Ale tak naprawdę nic, a nic...ja tak właśnie mam. Chyba mam chandrę :( 
Nie chce mi się chodzić do pracy, nie chce mi się siedzieć w domu, nie chce mi się sprzątać...no nic mi się nie chce. Od 21 grudnia planuję urlop do końca roku, nie mogę się go doczekać. Może świąteczne porządki (które planuję od 3 tygodni), strojenie domu świątecznie i pakownie prezentów sprawią, że się rozkręcę i zacznie mi się chcieć?
W tym roku zaplanowałam sobie już pakowanie prezentów (wiem, świr jestem ;)) ale kupiłam papier już w listopadzie: fioletowy w białe renifery i śliwkowy w takie cieniutkie małe drzewka. Dokupiłam atłasowe szerokie wstążki: szarą, ciemno żółtą i czarną do tego średniej szerokości wstążkę białą i śliwkową. Będę łączyć wstążki w różne zestawy kolorystyczne. Nie lubię klasycznego pakowania, czerpię ogromną radość z pakowania prezentów i wymyślne kombinacje kolorystyczne i nowe rozwiązania wiązania wstążek :)

Foto: weheartit.com

wtorek, 13 grudnia 2011

Gdzie ten śnieg?


No gdzie, no gdzie?
U mnie w mieście nie ma ani jednego płatka śniegu...wiem, że tak może wygodniej bo nie trzeba odśnieżać, ale nie wyobrażam sobie świąt bez chrupiącego, białego puchu. 
Trzeba chyba jakieś indiańskie modły odprawić aby na Wigilię spadł!

Foto: weheartit.com

niedziela, 11 grudnia 2011

Pokaż kotku co masz w środku?

Kiedyś, bardzo dawno temu zrobiłam dla mojej Przyjaciółki pudełko na biżuterię. W pięknych, ciepłych kolorach. Do tej pory z niego korzysta więc chyba jej się podobało :)


Foto: Patio Drops

sobota, 10 grudnia 2011

Co w trawie piszczy?

"Co w trawie piszczy"

Siedzę w pokoju
I myślę w spokoju
Co się dzieje w ogrodzie?
Co ma Bóg w brodzie?
Jaki dzisiaj film?
I do kina pójdę z kim?
Czy mleko wykipi?
Czy pojadę do Waikiki?
Czy mnie dzisiaj odwiedzisz?
I czy mnie rozśmieszysz?
I jak mnie mocno pokochasz?
I jak mnie w sobie rozkochasz?
A gdy razem zaśniemy
i w głęboki sen odpłyniemy
Otulę Cię w ramiona nocy
i powiem Ci słowa tajemnej mocy
kocham

piątek, 9 grudnia 2011

Czy ktoś mi uwierzy?

Czy ktoś mi uwierzy, że ja to wyhaftowałam? 
A historia tego haftu zaczyna się w małym, niepozornym sklepiku z używaną odzieżą. Moja Mama znalazła tam taki skarb...nie dokończony haft z dołączoną wełną. Niemały "obraz" zabrała do domu. Kilka okienek było wyhaftowanych, niestety ktoś nie dokończył swojego dzieła...a może i stety. 
Mama zaczęła haft, jednak mnie też zauroczył i przyłączyłam się do skończenia "Dziewczyny czyszczącej srebra"
Gdy przewlekałam ostatni kawałeczek wełny przez okienko kanwy, zawiązałam supełek i spojrzałam co przedstawia obraz w całości...trochę mnie zatkało. Miałam wrażenie, że haftowałam ten obraz kilka lat, a dziewczyna na obrazie jest taka krucha i delikatna. Mama oprawiła haft i teraz wisi u niej w salonie. Fajnie na niego patrzeć.
 
Foto: Patio Drops

czwartek, 8 grudnia 2011

Piękno jest w nas

Tą małą lalkę dostałam od Mamy, tzn. już wyjaśniam. Dostałam sam korpusik - Mama chciała uszyć lalkę ale skończyła tylko na "ciałku", jakoś nie miała weny do dalszej pracy nad nią i dała mi ją. Ja jakoś wenę złapałam i tak powstała ta mała, krucha istotka. Bardzo lubię tą lalkę. 
Nie nadaję imion lalkom, uważam że imię nada im osoba do której będzie ona należała...ja je szyję i się cieszę nimi, imię to rzecz ważna, osobista, wiążąca. Dla mnie to taka mała baletnica. Ta tutaj czeka na kogoś kto się nią zachwyci...


Foto: Patio Drops

wtorek, 6 grudnia 2011

Moja pierwsza Ukochana Lalka

Trochę szyję, maluję, rysuję, tworzę, robię zdjęcia. Traktuję to jako terapię od codzienności. Nikomu się z tego nie tłumaczę, po co, na co, po prostu to lubię. Relaksuję się, lubię ten magiczny klimat rzeczy stworzonych ręcznie. Czasami czuję jak siedzi we mnie dzieciak, taki zwykły, prosty, smutny dzieciak...tworzenie sprawia, że czuję się lepiej, bo robię to po swojemu, ogranicza mnie tylko moja wyobraźnia. A uczucie jakie rośnie we mnie jak ktoś mówi mi że to jest fajne co uszyłam jest niesamowite - jakby gwiazdka na niebie się zaświeciła tylko dla mnie, w środku się cieszę, chociaż czasami nie dowierzam, wydaje mi się że ktoś to mówi z grzeczności. Najbardziej zależy mi na opinii najbliższych.. jeśli im się podoba to moje serce śpiewa :) fiu fiu trala la la la

A ta Pani poniżej była pierwsza, siedziała mi w głowie to ją wypuściłam na zewnątrz ;) niech zobaczy jak to jest w świecie ludzi. Po niej były kolejne, nawet pojechały niektóre daleko w góry do dzieci (ciekawe czy przeżyły to spotkanie :)) ale tej nigdy nie oddam...lubię ją, wzrusza mnie.

Foto: Patio Drops

poniedziałek, 5 grudnia 2011

I LOVE Gold - Złoto dla zuchwałych?

Zauważyłam, że im jestem starsza (a panienka ma już 28 wiosenek ;)) tym coraz bardziej podoba mi się złoto.
Jako biżuteria, element przy ubraniu czy butach wygląda naprawdę wspaniale.
Ten uroczy kawałek metalu sprawia, gdy mam go na sobie, że czuję się kobieco, sex'ownie ;) i elegancko. Nie warto mówić modzie - NIGDY - gusta się zmieniają i niestety musiałam się przeprosić ze złotem :D

Nie tylko diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety - złoty blink blink też!

foto: weheartit.com
foto: polyvore.com