W tym miesiącu kończę 29 lat :(
Nie wiem czy to dużo, czy to mało.
Dziwnie się z tym czuję, jeszcze dwudziecha ale tuż przed trzydziestką. Jak ktoś ma 30 lat to chyba powinien już być...dorosły? Czy są jakieś reguły do zachowań w pewnym wieku? Moje koleżanki, które mają tyle lat co ja lub są nawet młodsze mają już mężów, dzieci - są jakoś takie DOROSŁE!! Czuję się jak podlotek, bo przecież nie mam dzieci, nie mam męża, żyję w konkubinacie (fajne słowo, nie?:))) nie ścielę łóżka codziennie, sprzątam jak mam ochotę, jem często u Mamusi obiady bo mi się nie chce robić. Nie mam samochodu, nie mam kredytu, nie mam problemów z chłopem (że pijak, że awanturnik, że nie rozumie) Czasami czuję się jak jakiś cholerny student, który żyje w akademiku.
Muszę chyba coś z tym zrobić.
Foto: zainspiruj.pl